Ten MINI nie powinien tu w ogóle trafić. 🤷♀️
Serio. Gdy ktoś usłyszał, że do naszej kolekcji dołącza kolejny egzemplarz, padło pytanie: „Po co wam następny? Przecież to już obsesja!", a obsesje są piękne... Bo granice są po to, żeby je przekraczać. I właśnie dlatego Blue jest dziś z nami.
Nie sprawia wrażenia groźnego osobnika, nie potrzebuje czarnego matu i spoilerów, żeby robić wrażenie. Blue fascynuje zupełnie czym innym – kolorem, lekkością i tym, że wygląda jak auto stworzone do zabawy.
Powitajcie naszego nowego członka kolekcji VWS!